ROWEREM NA DZIEWICZĄ GÓRĘ

To była dla wszystkich szkoła przetrwania. Może poza tatą. Wybraliśmy się na pierwszą wycieczkę rowerową, troszkę przekraczającą dystansem nasze dotychczasowe wycieczki. Dla mnie nauka jazdy na rowerze dziewczynek to były ciągłe stany przedzawałowe. Dlatego często rezygnowałam z tej formy wycieczek, na rzecz pozostawienia tej części nauki tatusiowi ze stalowymi nerwami. Czas było jednak pokazać, że mama też umie jeździć na rowerze. Jak wymyśliłam, tak też zrobiliśmy. Kaski na głowę, trasa wyznaczona, prowiant przygotowany wylądował w plecaku, tata zapakował zestaw ratunkowy dla rowerów. Tak przygotowani wyruszyliśmy na Dziewiczą Górę.

Nie będę Wam przedstawiać dokładnie naszej drogi, bo mimo wstępnie ustalonej trasy, zgubiliśmy się, dlatego do końca nie wiem jak nasza trasa tak ostatecznie biegła. Zaczynaliśmy w Swarzędzu okolice ul. Cieszkowskiego-> Mechowo-> Wierzonka->Dziewicza Baza-> Dziewicza Góra-> Kicin-> Swarzędz (łącznie ok 25 km).

Trasa do Dziewiczej Bazy nie była mocno wymagająca, właściwie prawie całą drogę przebyliśmy bez przestanków, nie licząc oczywiście tej na wodę, która przy ciepłym dniu była niezbędna. Podczas tej wyprawy przekroczyliśmy granicę Parku Krajobrazowego Puszcza Zielonka, jednego z 13 znajdujących się na terenie Wielkopolski, razem ze jego najwyższym szczytem Dziewicza Góra (143 m n.p.m.). Poprzedzając wejście na górę, odpoczęliśmy po trasie w Dziewiczej Bazie, gdzie znajduje się także parking samochodowy dla turystów pieszych. Obecnie na tym terenie możecie skorzystać z małego placu zabaw, toalety, kilku automatów z napojami i przekąskami. Trudno mi powiedzieć czy to ze względu na pandemie, ale nie działała Kawiarnia/Bar, który wcześniej pamiętam, jako funkcjonujący. Podczas naszej wizyty, mogliśmy też obejrzeć „wystawę” pokazową drzew, były ich przekroje, kora, tablice edukacyjne. Idealne miejsce by pokazać dzieciom różnic, jakie możemy zaobserwować w lesie. Przy dawnej kawiarni była też tablica z rozpoznawaniem ptaków po dźwięku ich świergotu oraz wystawa fotograficzna z warsztatów organizowanych przez Związek Międzygminny Puszczy Zielonki, w których też miałam okazję uczestniczyć, ale odrobinę później.

Po małym wypoczynku ruszyliśmy z rowerami zdobyć górę, tutaj trasa dla wytrwałych, dzieci na pewno na rowerkach nie wjadą, my postanowiliśmy rowery wprowadzić. Tam na górze spotkała nas niespodzianka. Poza Wieżą Widokową, którą oczywiście już odwiedzaliśmy, na szczycie góry możecie też poznać jedną z Legend Pyszczy Zielonka. Podczas naszych dotychczasowych wycieczek napotkaliśmy takie dwie, jedna przy Grodzie w Pobiedziskach, drugą u nas nad Jeziorem Swarzędzkim. Obecnie mam nadzieję, że uda nam się poznać je wszystkie. Zwłaszcza, że to ciekawy wątek naszych podróży po okolicy. Zostało nam 9 legend, z 12, które możecie spotkać na terenie Puszczy. Po zdobyciu góry i wejściu na wieże widokową, na której rozpościera się piękna panorama na Puszczę, Poznań i okolicę (tutaj znowu mała niespodzianka związana z pandemią, kasa była zamknięta, więc nie można było zakupić ani kartki, ani uzyskać pieczątki, pamiątki, ani dostać zadania od Pana o policzeniu wszystkich schodów prowadzących na wieżę) zaczęliśmy powrót do domu. Ten okazał się już trochę utrudniony, ze względu na zmęczenie wszystkich (no może poza tatą). Ale ostatecznie cali i zdrowi dojechaliśmy do domu. Cała trasa nam zajęła połowę dnia, dla dziewczynek był to spory sprawdzian umiejętności i siły. Zosia nauczyła się jeździć na dwóch kółkach w tym roku, jest jednak bardzo uparta myślę, że to przeważyło na sukcesie tej wyprawy. Trzeba jednak wyciągać wnioski. Moje to? Zdecydowanie mniej obciążająca dziewczynki trasa. Nawet jeżeli dały radę, było to dla nich duże wyzwanie. Już mam pomysł na kolejną trasę, ale z nią musimy poczekać chyba do wiosny.

Wizytę w Puszczy możecie wpisać w książeczkę turystyki kwalifikowanej, zwłaszcza tej dotyczącej przyrody czy terenu wielkopolski, np.: Turysta Przyrodnik i Tropiciel Przyrody, Przyjaciel Wielkopolski.

ps. Zdjęcia po raz pierwszy w całości wykonane komórką.

Województwo: wielkopolskie

Powiat: poznański

Gmina: Czerwonak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *