PYZDRY PRAKTYCZNIE

Praktycznie o Pyzdrach, czyli czy warto odwiedzić to miasto i dlaczego. Jednak moje postrzeganie tego miejsca nie jest tylko z perspektywy turysty, który przybył tutaj na chwilę. Odwiedzam to miasteczko regularnie od 15 lat, a nawet przez chwilę byłam jego mieszkanką, jestem związana z okolicznymi miejscami emocjonalnie, ale spróbuje pokazać wszystko w miarę obiektywnie. Pyzdry to małe miasteczko położone na południowy- wschód od Poznania, na południe od Wrześni i jednocześnie niedaleko głównej trasy z Poznania do Warszawy. Ma trochę ponad 3000 mieszkańców. Wielkość jednak nie przesądza niczego, bo historię miasto ma bogatą.

Aby zobaczyć główne atrakcje miasta wystarczy Wam 1 dzień, gdyż trasa przejścia wszystkich atrakcji miasta to łącznie ok 4 km. Samochód możecie zostawić na Rynku, gdzie jest tam duży dostępny parking, a następnie wybrać się na spacer po okolicy. Przedstawiam Wam moją osobistą trasę przejścia, ja ją zrobiłam samodzielnie z dziewczynkami pieszo.

Start: zaczynamy wycieczkę na rynku w Pyzdrach, gdzie poza pomnikiem założyciela miasta Bolesława Pobożnego, możecie przyjrzeć się okiennicom pobliskiego targowiska. Na okiennicach zostały przedstawione motywy zdobnicze „Puszczy Pyzdrskiej”. W dalszą drogę wybieramy się do domu podcieniowego, w którym znajduje się oddział Muzeum Ziemi Pyzdrskiej, oraz będącego elementem szlaku piastowskiego. Wszystkie trzy oddziały (Muzeum, Dom podcieniowy oraz Wiatrak Holenderski) są obsługiwane przez jedną osobę, weźcie to pod uwagę przy spacerze. Krótki telefon wystarczy, aby osoba z obsługi pojawiła się na miejscu. Tutaj poznajemy historię miasta, związaną także z obecnością samego króla Kazimierza Wielkiego. Muzeum zajmuje obecnie dwie małe sale piwniczne z eksponatami, więc wizyta nie powinna zająć Wam dużo czasu. Aby poznać inne historyczne ciekawostki o mieście udajemy się dalej obejrzeć dobrze znany w mieście mural na ścianie sali gimnastycznej, który powstał w 2016 roku. Opis usytuowany z boku jest bardzo pomocny w zrozumieniu sensu tego dzieła. Obchodząc salę gimnastyczną z lewej strony, przechodzimy spacerem w kilka wizualnie atrakcyjnych miejsc. Po lewej stronie widać rzekę Wartę, po prawej na wzgórzu widoczne są pozostałości Zamku Królewskiego, a właściwie tylko jego fundamenty. Trasie uroku dodają odrestaurowane kamienice, które niegdyś były łaźnią, tak dochodzimy do mozaikowych schodów, chyba najbardziej lubiane miejsce do fotografowania. Tutaj wielka ryba zaprowadzi nas do drugiego obiektu Muzeum Ziemi Pyzdrskiej, w którym poza eksponatami lokalnymi, możecie przejść się krużgankami klasztoru pofranciszkańskiego – podczas ostatniej naszej wizyty sala muzealna nie była dostępna, na krużgankach była jednak wystawa czasowa.

Po wizycie w muzeum, możemy spędzić czas na pobliskiej przystani, na którą trafimy wracając mozaikowymi schodami. Jest to idealnie miejsce piknikowe, przy którym znajduje się restauracja (polecam sprawdzić godziny otwarcia, gdyż obecnie godziny i dni otwarcia mogą ulegać zmianie) jest też możliwość wynajęcia rejsu katamaranem. Sama byłam zaskoczona ile taki rejs dał nam przyjemności, wg mnie godzinny rejs jest w zupełności wystarczający, ale oczywiście można wydłużyć rejs w zależności od chęci i możliwości finansowych, my płynęliśmy do ujścia Prosny. W tym wypadku polecam umówić termin i godzinę rejsu wcześniej, może się zdarzyć, że w chwili naszego przybycia, nie będzie możliwości wypłynięcia ze względu na inne rezerwacje. W okolicy przystani jest też dostępny mały plac zabaw z tyrolką. Następnie nasza trasa odrobinę się zmienia, gdyż nie jest ona oznakowana na mapie, ja ją poznałam dzięki poleceniu mojego teścia, za co dziękuję. Z przystani, na której możecie też zobaczyć pale ze starego mostu, który niegdyś tutaj stał, udajemy się obejrzeć nowy mural [lipiec 2021] przedstawiający historię ludzi żyjących w odwiedzanym miasteczku. Mijając mural przechodzimy mostek nad rzeką Flisą, gdzie na jej drugim brzegu stoi łódka. Można do niej wejść – my jednak ujrzeliśmy tam obecność imprezowiczów, więc zabawa była dość krótka, warto po sobie sprzątać. Idąc dalej dziką ścieżką dochodzimy do skrętu w prawo pod górkę. Podchodzimy polną ścieżką do góry i idziemy dalej jak ona prowadzi. Mijamy gospodarstwo i dochodzimy do Holenderskiego Wiatraka [udostępniony do zwiedzania -kwiecień 2021], czyli ostatni oddział muzeum. Polecam spisać sobie przed wycieczką numer telefonu do muzeum, oraz w czasie spaceru polną drogą już zadzwonić, aby jak dojdziecie na miejsce nie czekać na obsługę. Teren dookoła wiatraka jest dość spory, jest miejsce aby schować się przed słońcem i odpocząć w oczekiwaniu na obsługę, czyli wiata piknikowa. Moim zdaniem warto poczekać, bo wiatrak w środku robi wrażenie. A jeżeli będzie w czasie jego uruchomienia – dwa razy w miesiącu, wrażenie jest jeszcze większe. Atrakcja także należy do nowych, dajmy zatem czas na odpowiednią organizację miejsca. Po tych odwiedzinach czas wracać, to jednak nie koniec atrakcji. W drodze powrotnej skręcamy w lewo i trafiamy na drogę główną prowadzącą do centrum miasta. Przechodzimy na drugą stronę ulicy, idziemy w prawo jak prowadzi droga. Po lewej stronie zobaczycie źródełko „Pij zdrój”, legenda o źródełku jest dostępna zaraz obok przy ławce. Pijcie zdrowo a będziecie „wiecznie młodzi”. Dalej drogą wracamy już do miasta, po prawej mijamy przystań, wspinamy się na wzgórze, aby obok Fary przyjrzeć się miastu ze wzgórza. Dobry punkt widokowy. To też ostatni punkt wycieczki. Z Fary kilka kroków i wracamy na rynek, zatoczyliśmy w ten sposób koło.

Oczywiście możecie podjechać do poszczególnych miejsc samochodem, dojazd do wiatraka jest jednak utrudniony, gdyż znajduje się on pomiędzy dwoma prywatnymi posesjami. Spacer z przystani lub rynku to dużo lepszy pomysł, prawdą jest też, że oznakowania trasy do wiatraka są dość wysoko, można je ominąć zwłaszcza jadąc samochodem. Podczas spaceru musicie doliczyć czas na zwiedzanie konkretnych miejsc i atrakcji. Z części można zrezygnować, można też tak zaplanować wizytę, aby wszystkie miejsca odwiedzić. To jest moja propozycja trasy, ale w związku z licznymi spacerami po okolicy wydaje mi się najbardziej praktyczna.

Poniżej zamieszczam dla Was poglądową mapkę trasy. Ja osobiście lubię to miasto, widać pracę nad wzrostem jego atrakcyjności. Co prawda jest małe zaplecze gastronomiczne, jest jednak możliwość dobrze zjeść. Jeśli planujecie wcześniej przyjazd, sprawdźcie godziny otwarcia restauracji Perkoz na przystani, czas oczekiwania może się czasem wydłużyć, ale jest smacznie. Jak pisałam wcześniej warto też zapisać sobie numer telefonu do muzeum, ułatwi Wam zwiedzanie, a jeżeli przyjedziecie w pierwszą sobotę lub niedzielę miesiąca o 15:00 uruchamiany jest wiatrak, ale tylko na 15 minut- tą informację polecam potwierdzić też wcześniej, bo może się coś zmienić w zakresie czasu i dat. Zatem przyjemności w zwiedzaniu, może kiedyś miniemy się na szlaku.

Jeżeli natomiast planujecie jechać dalej, poniżej kilka wskazówek o okolicy, choć nie wszystko jeszcze opisałam, byłam we wszystkich miejscach. Uzupełnię wpis na bieżąco.

Ciekawe na trasie:

  • Dom podcieniowy
  • Historyczny mural
  • Kolorowe kamienice
  • Mozaikowe schody
  • Muzeum Ziemi Pyzdrskiej
  • Rejs Katamaranem
  • Mural nad Wartą
  • Wiatrak holenderski
  • Źródełko wiecznej młodości
  • Fara i punkt widokowy

Dostępne w pobliżu:

Poglądowa mapka trasy

klikając na mapę przeniesie Was do google.maps z zaznaczonymi lokacjami

Dane wycieczki/ lokalizacja:

Województwo: wielkopolskie

Powiat: wrzesiński

Gmina: Pyzdry

Miejscowość: Pyzdry

Parking: proponuję na rynku

! Pamiętajcie, aby godziny otwarcia i ceny biletów sprawdzić samodzielnie, przed wizytą w obiekcie, mogą one ulec zmianie.

One Comment

Comments are closed.